Wygrywamy w Ełku – udana inauguracja piłkarskiej wiosny

11 marca 2017 23:04 0 komentarzy

Po ponad 3-miesięcznej przerwie na III-ligowe boiska powrócili piłkarze Łomżyńskiego Klubu Sportowego. W pierwszym meczu mierzyliśmy się na boisku rywala z MKS-em Ełk.

Na fatalnie przygotowanej murawie musieliśmy radzić sobie bez pauzującego za kartki Reinaldo Melao. W jego miejsce trener Mateusz Miłoszewski desygnował do gry Dariusa Cibulskasa. Po za nim szanse debiutu w naszej drużynie otrzymali lewy obrońca Krzysztof Dąbkowski oraz napastnik Bartosz Kaszubowski. Pierwsze minuty upłynęly pod znakiem opanowania poruszania się po płycie boiska. Po kilku chwilach do głosu zaczęli dochodzić gospodarze. Co prawda dłużej utrzymywali się przy piłce jednak nie wynikało z tego nic konkretnego pod naszą bramką. Na konkrety przyszła pora w 14. minucie spotkania. Około 18 metrów od bramki gospodarzy faulowany był Damian Gałązka. Do piłki ustawionej na wprost bramkarza MKS-u podszedł Mariusz Baranowski i precyzyjnym uderzeniem wyprowadził nasz zespół na prowadzenie.
Po stracie gola zespół trenera Dymka ruszył do ataków jednak chaotyczne akcje MKS-u nie przynosiły efektów…do 35. minuty kiedy po uderzeniu/dośrodkowaniu jednego z zawodników gospodarzy piłka odbiła się od wewnętrznej strony słupka…i opuściła nasze pole karne.
Kiedy wydawało się, że ŁKS dowiezie korzystny rezultat do przerwy w 42. minucie czerwoną kartką ukarany został strzegący naszej bramki Oliwer Wienczatek, który po ostrym wejściu piłkarza gospodarzy postanowił samemu wymierzyć sprawiedliwość i „poczęstował” rywala lekkim „kopniakiem” osłabiając w bezmyślny sposób swój zespół.
Na murawie musiał więc pojawić się kompletnie nieprzygotowany na taki obrót spraw i nierozgrzany Paweł Lipiec, zmieniając Bartosza Kaszubowskiego. Na szczęście do końca pierwszej połowy nie został zmuszony do wykazania się swoimi umiejętnościami.
Druga część spotkania, zgodnie z przewidywaniami rozpoczęła się od natarcie gospodarzy lecz już w 54. minucie spotkał ich zimny prysznic w postaci drugiej bramki, której autorem był Krzysztof Dąbkowski. Lewy obrońca ŁKS-u uderzył piłkę z linii pola karnego, precyzyjnie przy słupku wykorzystując zbyt krótkie wybicie futbolówki po rzucie rożnym wykonywanym przez nasz zespół.
Po stracie drugiego gola zespół z Ełku poważne zagrożenie pod naszą bramką stworzył dopiero w 69. minucie i zakończyło się to zdobyciem gola kontaktowego, którego autorem był Mateusz Furman. Gdy wydawało się, że czekają nas trudne chwile i odpieranie nawałnicy ataków gospodarzy kilka minut później zabójczy kontratak wyprowadził ŁKS, a konkretnie wprowadzony w drugiej części spotkania Paweł Drażba. Po rajdzie przez niemal całą połowę boiska i minięciu dwóch obrońców gości pokonał on pewnym uderzeniem bramkarza MKS-u podwyższając wynik spotkania na 3:1.
Po stracie trzeciej bramki gospodarze próbowali jeszcze zmniejszyć rozmiary porażki jednak świetnie ze swoich obowiązków wywiązywał się Paweł Lipiec popisując się dwiema interwencjami najwyższej klasy. Do końca spotkania wynik nie uległ już zmianie dzięki czemu mogliśmy dopisać sobie po ostatnim gwizdku sędziego niezwykle cenne trzy punkty.
Na wielkie brawa zasługuje cały zespół, który świetnie zareagował po czerwonej kartce Wienczatka i w pełni realizował założenia taktyczne nakreślone przez trenera. Należy podkreślić udane występy w debiucie zarówno Cibulskasa, jak też Dąbkowskiego. Świetnie spisał się także Paweł Lipiec pojawiając się na murawie pod koniec pierwszej połowy. Dzięki wygranej powiększyliśmy przewagę nad naszym dzisiejszym rywalem i ze spokojem możemy przygotowywać się do kolejnego meczu o punkty i debiutu w 2017 roku przed łomżyńską publicznością. W sobotę, 18 marca o godzinie 15.00 zmierzymy się z wiceliderem rozgrywek – Finisparkietem Nowe Miasto Lubawskie.

MKS Ełk – ŁKS 1926 Łomża 1:3 (0:1).
Bramki: Furman 69′ – Baranowski 14′, Dąbkowski 54′, Drażba 72′.
Czerwona kartka: Wienczatek 42′ (niesportowe zachowanie).

ŁKS 1926: Wienczatek – Dąbkowski, Cibulskas, Wasiulewski, Kamienowski – Gałązka (70’Tarnowski), Rydzewski, Baranowski, Maćkowski – Kaszubowski (44’Lipiec), Olesiński (51’Drażba, 85′ Kaliszewski).

MKS Ełk: Radzikowski, Butkiewicz (76′Jagłowski), Gryko, Berezovsky( 65′Jambrzycki) , Kuriata, Szaraniec, Furman, Malinowski, Rosoliński (85′ M.Świderski) , Hryszko, D. Świderski.

78

Tags:

Autor: admin1

Wyświetlenia: 274

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*
*

Instagram

Sonda

Czy prezydent Mariusz Chrzanowski ma szanse na reelekcję?

  • Zdecydowanie tak (31%, Głosów: 235)
  • Zdecydowanie nie (27%, Głosów: 207)
  • Nie (19%, Głosów: 141)
  • Tak (18%, Głosów: 139)
  • Jeszcze nie wiem (5%, Głosów: 35)

Głosujących: 754

Loading ... Loading ...
  • ISSN 2450-6133